Czy po zmianach warto udzielać się w grupach LinkedIn?

Linekdin odświeżył widok grup oraz dodał funkcje dostępne dotychczas tylko w nowej wersji. Po wejściu do grup pojawia się (w angielskiej wersji językowej) ładne okienko zachęcające nas do korzystania z grup dyskusyjnych.

 

Do czego zachęca nas LinkedIn?

Dziel się doświadczeniem na nowe, kreatywne sposoby.

Ponieważ już dawno nie korzystałem z grup nie mam pewności czy video działało w grupach, ale to na pewno dobra wskazówka. Oprócz wrzucania natywnego video Linkedin zachęca nas, abyśmy załączali zdjęcia i multimedia.

Zapraszaj innych do rozmowy.

Ten punkt chyba najmocniej świadczy o tym, że LinkedInowi jednak zależy na ożywieniu dyskusji w grupach. Zaleca nam, abyśmy pisali w komentarzach, postach z użyciem tzw. Wspomnień. Jeśli chcemy o kimś wspomnieć wpisujemy znak „@”, a następnie zaczynamy pisać imię osoby. Po wybraniu z listy dana osoba zostaje oznaczona w poście. To z kolei powoduje wysłanie jej powiadomienia. Wspomnienia są jednym z najskuteczniejszych sposobów na zaktywizowanie danej osoby. W szczególności kiedy ma zainstalowaną aplikacje mobilną. Aplikacja wyświetli powiadomienie o tym, że zostałaś/zostałeś wspomniany, ale bez podania kontekstu. Ludzi z ciekawości, a czasem ze strachu szybko sprawdzają w jakim kontekście zostali wspomnieni.

W grupach możemy o kimś wspomnieć jeśli dana osoba może znać odpowiedź na zadane pytanie lub jeśli znamy przykład z jej życia, który nawiązuje do sytuacji.

Dołącz do rozmowy wszędzie.

Chyba najmniej zrozumiały punkt. W istocie chodzi o to, że mamy łatwiejszy dostęp do grup z poziomu aplikacji mobilnej. Na prawo od paska wyszukiwania doszła nowa, niezbyt oczywista ikona listy, która daje nam dostęp do listy naszych grup.

Udostępnij… również w grupie.

Klikając przycisk udostępnij możemy teraz zdecydować czy chcemy opublikować na swoim wallu, swoim wallu+twitterze lub w którejś z grup. W poprzedniej wersji LinkedIn mogliśmy opublikować jednocześnie w kilkudziesięciu grupach. Po przejściu na nową nie było kompletnie możliwości udostępniania w grupach (poza oczywiście wklejeniem linku do posta). Teraz mamy taką możliwość, a brak opcji udostępniania w wielu grupach jednocześnie uważam za zaletę.

Jest tylko jeden problem… próbowałem udostępnić i.. nie działa 😊

Czy to coś zmieni w naszym zaangażowaniu w dyskusje w grupach?

Z pewnością samo udostępnianie i dostęp do grup został ułatwiony. Widzę tylko jeden, ale kluczowy brak. Może to kwestia ilości kontaktów lub grup do których jestem dopisany. Będę wdzięczny za Twoje doświadczenia w tej kwestii. Przejrzałem swojego walla tak głęboko jak tylko starczyło mi sił, przejrzałem notyfikacje i… nie widzę ani jednego powiadomienia o aktywności w grupach.

Może nie mam racji, ale wydaje mi się, że bez powiadomień o postach grupy pozostaną martwe. Może teraz w obliczu nowych funkcji coś udostępnimy, ale na jak długo starczy nam sił jak nikt tego nie przeczyta? Oby LinkedIn już to zauważył.